Pod dachem z eternitu: Moja rodzina, moje więzienie

Od zawsze czułam, że w naszym domu coś jest nie tak. Każdy dzień był walką o oddech, o odrobinę zrozumienia, o prawo do własnych uczuć. Dziś opowiem Wam, jak próbowałam wyrwać się z tej klatki, którą była moja własna rodzina.