Mąż zniknął bez słowa, zostawił mnie z dziećmi, chorą mamą i długami. Wyjechałam, żeby ratować wszystkich, ale do dziś nie wiem, czy cena nie była za wysoka
Pamiętam ten dzień, kiedy weszłam do kuchni i zobaczyłam pustą szufladę po dokumentach, a wtedy dotarło do mnie, że mój mąż naprawdę uciekł. Zostałam sama z dziećmi, chorą mamą, młodszym bratem i długami, które rosły szybciej niż mój strach. Wyjechałam do pracy jako opiekunka, oddałam rodzinie prawie wszystko, co zarobiłam, i do dziś noszę w sobie pytanie, czy można uratować dom, tracąc po drodze samą siebie.