W środku nocy trzymałem Jantka na rękach całą we krwi — nie wiedziałem jeszcze, czy przeżyje do rana, ani czy ja będę miał siłę zadzwonić po weterynarza.

Jestem Adam z Łodzi. Po śmierci żony zamknąłem się w sobie, unikając ludzi, aż przypadkowy pies zrewolucjonizował mój świat — choć na początku nie chciałem mieć z nim nic wspólnego. Jantek, bo tak go nazwałem, doprowadził do trzech decyzji, których nigdy nie odwrócę: rzuciłem pracę, odbudowałem relację z synem i pierwszy raz od lat poczułem, że żyję.

Odeszłam, bo nie chciałam być już „niewygodną” żoną – historia mojej walki o godność

Jestem Jowita, kobieta z małego miasteczka, która uwierzyła w wielką miłość, a potem musiała zmierzyć się z upokorzeniem i samotnością w małżeństwie z warszawskim biznesmenem. Kiedy zrozumiałam, że dla własnego męża stałam się ciężarem i powodem do wstydu, zebrałam w sobie odwagę, by odejść i zacząć wszystko od nowa. Moja walka o szacunek i własną godność wywołała burzę w rodzinie i otoczeniu.

Zaszłam w ciążę w wieku 48 lat. „W tym wieku? Co ludzie powiedzą?” – przeraziła się siostra. Moje życie wywróciło się do góry nogami

Nigdy nie sądziłam, że po czterdziestce jeszcze raz usłyszę słowo „ciąża” w swoim życiu. Po rozwodzie i wychowaniu dwójki dzieci byłam pewna, że czeka mnie już tylko spokój i wolność. Tymczasem los postanowił napisać dla mnie zupełnie nowy scenariusz, który podzielił moją rodzinę i zmusił mnie do walki o własne szczęście.