Ojciec wciągnął mnie w kredyt na auto dla siebie, a ja zapłaciłam za to mieszkaniem po dziadkach i prawie własnym małżeństwem
Do dziś pamiętam moment, kiedy zorientowałam się, że nie spłacam już tylko rat, ale całe cudze kłamstwo, które rozwaliło mi rodzinę od środka. Zostałam z długiem, napięciem w domu i poczuciem, że najbliżsi potrafią skrzywdzić bardziej niż obcy. Choć kredyt jest już zamknięty, we mnie nadal siedzi żal, którego nie umiem tak po prostu odłożyć.