Nie planowałam przeżyć tej zimy. Ale wtedy w drzwiach pojawił się bezdomny kundel.
Gdy usłyszałam skomlenie pod drzwiami o 3 nad ranem, byłam pewna, że to tylko halucynacja po kolejnej nieprzespanej nocy. Ale wtedy zobaczyłam krew na śladach łap w śniegu. Nie wiedziałam, że ten pies zmusi mnie do rzeczy, których nie odważyłabym się zrobić dla nikogo, nawet dla siebie.