Jak mój pies Zygmunt uratował rozbitą rodzinę – i mnie samą

Nigdy nie sądziłam, że stary kundel przywiązany przed moim blokiem sprawi, że odważę się walczyć o rodzinę i siebie. To on zmusił mnie do podjęcia decyzji, których wcześniej się bałam – od rozmowy z teściową po wizytę w sądzie, aż po nowy początek. Ta historia pachnie zgniłym liściem, mokrą sierścią i gorącą herbatą w dłoniach drżących od emocji.