Moja rodzina to prawdziwi pasożyci: Jak z Jasminą postanowiliśmy postawić im granice (i co z tego wynikło)
Od pierwszego dnia, gdy z Jasminą kupiliśmy dom pod Warszawą, marzyliśmy o spokojnym życiu. Jednak nasza rodzina szybko zamieniła nasz azyl w darmowy pensjonat. Po latach wykorzystywania, postanowiliśmy powiedzieć dość – i wtedy wszystko się zaczęło.