Pod jednym dachem z teściową: Moja codzienna walka o spokój i miłość

Mam na imię Marta i od trzech lat mieszkam z mężem Pawłem oraz jego matką, panią Haliną. Każdy dzień to cicha wojna, pełna niedopowiedzianych słów, chłodnych spojrzeń i drobnych złośliwości. Dziś, po kolejnej kłótni, zastanawiam się, czy jeszcze jest dla nas nadzieja, czy muszę wybrać między miłością a własnym spokojem.

Serce większe niż dom: Historia Anny, matki szóstki dzieci, która nie potrafiła przejść obojętnie

Mam na imię Anna i nigdy nie sądziłam, że moje życie stanie się tematem rozmów w tramwajach i na klatkach schodowych. Byłam zwyczajną mamą czwórki dzieci z warszawskiego Ursusa, dopóki los nie postawił mnie przed wyborem, który wywrócił mój świat do góry nogami. Gdy mój sąsiad Darek zmarł, zostawiając dwójkę małych dzieci zupełnie samych, wiedziałam, że nie mogę przejść obojętnie.