Wyrzuciłam męża i jego rodziców z mojego mieszkania, kiedy zrozumiałam, że już nie ratuję rodziny, tylko siebie tracę
Stałam w progu własnej kuchni i patrzyłam, jak moja teściowa znowu otwiera moje szafki, jakby to wszystko należało do niej, a nie do mnie. Przez lata zaciskałam zęby, kiedy mnie oceniano, uciszano i wmawiano mi, że przesadzam, ale w końcu pękłam. Wyrzuciłam z mieszkania męża i jego rodziców, choć pół rodziny do dziś mówi, że to ja zniszczyłam dom.