Mój syn, mój nieznajomy: Prawda, której nie chciałam znać
Mój dorosły syn, Marek, od lat oddalał się ode mnie, a ja tłumaczyłam to sobie naturalnym biegiem życia. Dopiero gdy trafił do szpitala, odkryłam jego drugie oblicze i ludzi, którzy znali go lepiej niż ja. Teraz zastanawiam się, czy kiedykolwiek naprawdę znałam własne dziecko.