Nie zaprosili mnie na ślub, a potem chcieli spać u mnie w Warszawie. Wtedy pierwszy raz powiedziałam rodzinie „nie”
Siedziałam z telefonem w dłoni i patrzyłam na zdjęcia ze ślubu mojej kuzynki, na który nie zostałam zaproszona. Bolało mnie nie tylko samo pominięcie, ale też to, że cała rodzina udawała potem, jakby nic się nie stało. Kiedy kilka miesięcy później ci sami ludzie odezwali się do mnie po nocleg i pomoc w Warszawie, zrozumiałam, że jeśli znowu się ugnę, stracę resztki szacunku do samej siebie.