Ponad 30 lat temu urodziłam trzech synów. Dziś żaden nie chce się nami opiekować. Czy córki rzeczywiście są lepsze?
Piszę tę historię jako kobieta, która przeżyła całe życie dla swojej rodziny. Teraz, mając ponad sześćdziesiąt lat, patrzę z żalem na to, jak synowie się ode mnie oddalają, mimo że oddałam im serce. Czy naprawdę córki są bardziej empatyczne i troskliwe, niż synowie?