Babcia, która zawsze jest zajęta: Czy rodzina naprawdę coś znaczy?

Mam na imię Marta i mieszkam z mężem Pawłem oraz dwójką dzieci na warszawskim blokowisku. Moja teściowa, pani Halina, ciągle mówi, jak bardzo kocha wnuki, ale gdy naprawdę jej potrzebujemy, zawsze znajduje wymówkę. Ta sytuacja rozdziera mnie od środka i zmusza do zadania sobie pytania: czym są rodzinne obietnice, jeśli nie idą za nimi czyny?

Sama przeciwko światu: Moja walka o macierzyństwo w Polsce

Mam na imię Anna i nigdy nie zapomnę dnia, w którym lekarz powiedział mi, że mogę nigdy nie zostać matką. Ta historia to zapis mojej samotnej walki o dziecko, zmagań z niezrozumieniem rodziny i społeczeństwa oraz odwagi, by podjąć decyzję o in vitro bez partnera. Oddałam wszystko – oszczędności, serce i nadzieję – by spełnić marzenie o macierzyństwie.