Zamieszkałam z mężczyzną, którego poznałam w sanatorium. Dzieci mówią, że się wygłupiam
Poznałam Jana w sanatorium i postanowiłam z nim zamieszkać, choć moje dorosłe dzieci uznały to za szaleństwo. Ich reakcja była dla mnie ciosem, bo zawsze myślałam, że będą mnie wspierać. Teraz muszę zdecydować, czy słuchać serca, czy spełniać oczekiwania rodziny.