Kiedy własna rodzina uwierzyła, że niszczę ich od środka, straciłam męża i córkę przez cudze wiadomości
Pamiętam moment, kiedy mój mąż pokazał mi ekran telefonu i spojrzał na mnie tak, jakbym była kimś obcym. Przysięgałam, że to nie ja wysyłam te obrzydliwe wiadomości do niego i naszej córki, ale nikt już nie chciał mnie słuchać. Najgorsze przyszło później, gdy prawda wyszła na jaw, a oni wrócili z przeprosinami wtedy, kiedy we mnie już wszystko pękło.