Moja mama pozwoliła bratu jeździć moim samochodem, a on go rozbił. Teraz ona jest zła na mnie, bo się zdenerwowałam.
Wszystko zaczęło się od jednego telefonu od mamy, która poprosiła mnie o przysługę. Nie spodziewałam się, że zwykłe pożyczenie auta zamieni się w rodzinny dramat i konflikt, który rozdzieli nas na długie tygodnie. Teraz stoję przed wyborem: walczyć o sprawiedliwość czy ratować rodzinne więzi.