Miałam siedem lat, kiedy spakowałam niemowlęta do wózka i zawiozłam nas wszystkich do szpitala, bo mama już nie wstawała z łóżka

Miałam siedem lat, kiedy po śmierci taty przestałam być dzieckiem i zaczęłam udawać, że wiem, jak uratować rodzinę. Kiedy mama zapadła się w ciemność i przestała zajmować się mną oraz moim niemowlęcym rodzeństwem, zrobiłam jedyną rzecz, jaka przyszła mi do głowy — zawiozłam nas do szpitala. To, co stało się później, rozdarło nas na kawałki, ale po roku walki wydarzył się cud, w który już prawie nie wierzyłam.