Oddałam matce prawdę prosto w twarz, kiedy znowu spłaciła długi mojego brata i udawała, że to „ostatni raz”
Stałam w kuchni mojej mamy i patrzyłam na potwierdzenie przelewu, które znowu miało uratować mojego brata przed skutkami jego własnych decyzji. Czułam wściekłość, bezsilność i taki rodzaj żalu, którego nie da się łatwo wypowiedzieć, bo miesza się w nim miłość do matki z poczuciem niesprawiedliwości. Opowiadam o tym, jak pieniądze rozwaliły nasze rodzinne relacje i jak długo próbowałam przekonać mamę, że ratowanie syna może go tylko bardziej pogrążyć.