Ten pies, który nie pozwolił mi się poddać: historia z Mokotowa
Poczułam sierść Kudłacza pod palcami zanim jeszcze zdążyłam otrzeć łzy po tamtej przerażającej rozmowie. To on zmusił mnie, bym nie zamknęła się w sobie, gdy straciłam kontakt z wnukami. Dzięki niemu odważyłam się na kroki, których nigdy bym sama nie podjęła – choć kosztowało mnie to wiele.