Przypomniałam sobie, że życie się nie kończy po pięćdziesiątce: Moja randka z przeszłością
Myślałam, że to będzie zwykła kolacja z dawnym kolegą, a wróciłam do domu jako zupełnie inna kobieta. Moja córka nie mogła zrozumieć, co się ze mną stało, a ja sama nie wiedziałam, czy to, co czuję, to szaleństwo czy przebudzenie. Ta noc zmieniła wszystko – moje spojrzenie na siebie, na rodzinę i na przyszłość.