Po pogrzebie męża usłyszałam przy bramie obcą kobietę: „Pani też była jego żoną?” — i wtedy runęło całe moje życie
Stałam jeszcze w czarnym płaszczu po pogrzebie mojego męża, kiedy nieznajoma kobieta powiedziała mi coś, czego nie dało się już cofnąć. W jednej chwili dowiedziałam się, że człowiek, z którym przeżyłam dwadzieścia trzy lata, miał drugi dom, drugą kobietę i dwoje dzieci. Musiałam wejść w obcy świat, który należał do mojego męża tak samo jak nasza kuchnia, nasze rachunki i nasze wspólne zdjęcia.