Kiedy odmówiłam teściowej opieki nad cudzym dzieckiem, cała rodzina uznała mnie za egoistkę — a ja ledwo trzymałam się na nogach po nieprzespanych nocach z własnym synkiem
Pamiętam ten moment bardzo dokładnie, bo stałam w kuchni z dzieckiem na rękach, a teściowa patrzyła na mnie tak, jakbym właśnie zdradziła całą rodzinę. Byłam wykończona, rozbita i ledwo dawałam radę z własnym niemowlakiem, ale nikt nie chciał tego słyszeć, bo według wszystkich na macierzyńskim przecież „siedziałam w domu”. Do dziś wracam do tamtej kłótni i zastanawiam się, dlaczego tak łatwo przyszło im ocenić mnie, a tak trudno było zobaczyć, że ja też potrzebowałam pomocy.