„Pakuj walizki i się wprowadzaj!” – Tak powiedziała teściowa po narodzinach syna. Czy można znaleźć kompromis, gdy wszystko się wali?
Od kiedy urodziłam syna, moja teściowa przekracza wszelkie granice. Rozterki, konflikty i codzienna walka o własne życie i spokój. Pisałam ten tekst ze łzami – czy ktoś tu jeszcze odnajdzie siebie?