Miałam siedemnaście lat, gdy ojciec krzyknął, że zrujnowałam nam życie, a ja stałam z noworodkiem na rękach i nie czułam nic

Pamiętam ten wieczór tak wyraźnie, jakby dalej trwał: płacz dziecka, trzask talerza i głos mojego ojca, który wbijał się we mnie bardziej niż cokolwiek wcześniej. Opowiadam o tym, jak zaszłam w ciążę, zostałam sama, a potem zamiast wsparcia dostałam wstyd, pretensje i niezrozumienie, kiedy po porodzie nie umiałam pokochać własnego syna. To historia o domu pełnym napięcia, o depresji, o biedzie i o tym, że czasem najtrudniej jest przyznać, że wszyscy jesteśmy po prostu przerażeni.

Urodziłam bliźnięta sama, bez wsparcia rodziców — a potem obca kobieta zapukała do moich drzwi i zburzyła wszystko, co wiedziałam o swojej rodzinie

Stałam sama w kuchni z dwójką płaczących niemowląt, kiedy rodzice po raz kolejny dali mi do zrozumienia, że moje dzieci są tylko moim problemem. Myślałam, że najgorsze są brak pieniędzy, bezsenność i samotność, ale wtedy w moim domu zaczęły dziać się rzeczy, których nie umiałam sobie wytłumaczyć. Kiedy pojawiła się tajemnicza kobieta i powiedziała, że zna moją rodzinę lepiej, niż mi się wydaje, moje życie rozpadło się drugi raz.