Dopiero po śmierci mamy odkryłam, że sama oddała mojego ojca w ręce policji — a ja przez całe życie nienawidziłam ją za jego zniknięcie
Stałam w zimnej kuchni po pogrzebie mamy i trzymałam w rękach kopertę, która przewróciła całe moje życie do góry nogami. Przez lata miałam do niej żal, że milczała o ojcu, aż odkryłam, że to ona doprowadziła do jego zatrzymania, żeby ochronić mnie i mojego brata. Kiedy po jej śmierci postanowiłam go odnaleźć, musiałam odpowiedzieć sobie na pytanie, czy można wybaczyć kłamstwo, które miało ocalić rodzinę.