Odwołałam rodzinne święta w ostatniej chwili, bo teściowa chciała rządzić moim domem. Wtedy mój mąż musiał w końcu wybrać, po czyjej jest stronie
Siedziałam na podłodze w kuchni i trzęsły mi się ręce, kiedy zadzwoniłam, żeby odwołać rodzinne spotkanie w naszym mieszkaniu. Przez długi czas pozwalałam teściowej wchodzić z butami w nasze życie, aż w końcu psychicznie nie dałam rady. Najbardziej bolało mnie to, że mój mąż stał między mną a swoimi rodzicami i dopiero ten wybuch zmusił nas do postawienia granic.