Prawie urodziła w kuchni, bo musiała dokończyć obiad: Opowieść o zagubionych priorytetach
Moja córka niemal urodziła w kuchni, bo nie chciała, by jej mąż wrócił głodny z pracy. W tej historii opisuję własną bezsilność i gniew, widząc, jak bardzo się poświęca dla człowieka, który nie potrafi tego docenić. To opowieść o bólu, rozczarowaniu i pytaniu, gdzie kończy się miłość, a zaczyna zatracenie siebie.