Jak kundel Fuks uratował mi głos i serce w najgorszym roku mojego życia

Pewnego dnia mały kundel z zakrwawioną łapą pojawił się pod moim blokiem, gdy wracałam z pracy i nawet nie miałam siły na kolejną niespodziankę. Nie chciałam brać za niego odpowiedzialności, bo właśnie przechodziłam przez piekło – teściowa wprowadziła się do nas bez pytania, a w domu narastało napięcie. Ten pies odmienił wszystko: sprawił, że wyszłam z zamknięcia, nawiązałam kontakt z sąsiadką i podjęłam decyzje, których wcześniej bym się nie odważyła.