Mój brat oddał wszystko swoim dzieciom, a gdy zachorował, został sam – czy naprawdę na to zasłużył?
Od lat patrzyłam, jak mój brat, Marek, poświęca się dla swoich dzieci, odkąd jego żona odeszła. Zawsze był dla nich wszystkim, a gdy zachorował, nie pojawił się żaden z nich. Czy rodzic może kochać za bardzo?