Dzieci głodowały, a babcia kupowała kremy na zmarszczki
Dzieci jedzą suchy chleb, a babcia kupuje luksusowe kremy za pieniądze przeznaczone na ich jedzenie. Czy można wybaczyć taki poziom egoizmu w imię więzów krwi?
Dzieci jedzą suchy chleb, a babcia kupuje luksusowe kremy za pieniądze przeznaczone na ich jedzenie. Czy można wybaczyć taki poziom egoizmu w imię więzów krwi?
Lata życia w cieniu idealnej siostry i ciągłe poczucie bycia rozczarowaniem w oczach ojca. Czy jedna konfrontacja podczas rodzinnego wesela wystarczy, by w końcu przestać błagać o akceptację i odzyskać siebie?