Po ślubie z Marcinem myślałam, że zaczyna się bajka. Nie wiedziałam, że jego matka zamieni moje życie w koszmar…
Zawsze wierzyłam, że miłość pokona wszystko, ale po ślubie z Marcinem zrozumiałam, jak bardzo można się pomylić. Jego matka przejęła kontrolę nad naszym domem i moim życiem, a ja powoli traciłam siebie. Dziś zastanawiam się, czy po tylu latach milczenia można jeszcze odzyskać własny głos.