Nie zaprosiłam własnych rodziców na ślub, bo wstydziłam się ich przed bogatą rodziną mojego narzeczonego. Do dziś nie umiem sobie tego wybaczyć
Do dziś pamiętam moment, kiedy moja mama stała w kuchni z telefonem w dłoni i próbowała zrozumieć, dlaczego nie ma jej na liście gości na mój ślub. Opowiadam o tym, jak moi rodzice harowali całe życie, żebym mogła studiować w dużym mieście, a ja odpłaciłam im najokrutniej, jak tylko można. To historia o wstydzie, ambicji, klasowych kompleksach i o tym, jak łatwo zgubić siebie, kiedy za bardzo chce się pasować do cudzego świata.