Miałam siedem lat, kiedy straciłam rodziców przez czad, a własna rodzina powiedziała, że nie ma dla mnie miejsca
Miałam siedem lat, kiedy obudziły mnie obce głosy, zimno i cisza, której nie da się zapomnieć. Potem usłyszałam, że ciocia i wujek nie mogą mnie wziąć, bo mają za małe mieszkanie i za dużo własnych problemów. Przez lata próbowałam zrozumieć, co bardziej boli: śmierć rodziców czy to, że żywi też potrafią zostawić człowieka.