To przez Azę nie zamknęłam drzwi tamtego dnia – i wszystko się zmieniło
Pamiętam, jak wbiegłam do kuchni, bo Aza nagle zaczęła ujadać przy drzwiach, a mama zadrżała na dźwięk jej szczekania. Gdyby nie Aza, nigdy nie otworzyłabym wtedy drzwi sąsiadce – a od tego momentu całe moje życie zaczęło skręcać w stronę, której się bałam. Wtedy jeszcze nie wiedziałam, że ta kudłata suczka nauczy mnie, co to znaczy brać odpowiedzialność mimo własnej złości i żalu.